2018 07 21 karmienieJestem dumna z tego, że karmię piersią! Po 5 tygodniach walki chciałabym całemu światu wykrzyczeć…jak magiczne są chwile gdy mam go w ramionach i podziwiam, jak nie mogę oderwać od niego oczu. Nigdy nie przyszło mi do głowy by się wstydzić wielkiego piękna między nami. Czułam się wręcz w obowiązku promowania i pokazywania innym mamom i moim klientkom, że tak jak ja mogą karmić piersią bez skrępowania w Insomni i innych przestrzeniach publicznych oraz oswajania męskiej części by jeśli czują dyskomfort zrobili pożytek z własnej szyi i odwrócili głowę.
Jeszcze w ciąży zastanawiałam się nad logistyką opieki nad Juniorem i pracą. Myślałam, że będę przykrywać się peluszką lub zorganizuję specjalne miejsce w Insomni do karmienia. Jednak plany się pokrzyżowały i przez ponad miesiąc musiałam karmić dziecko butelką w której miałam drogocenne mleko. Tak…drogocenne ze względu na swoje właściwości i na zaginanie czasoprzestrzeni by je odciągnąć. Na nic przydały się plany. Dopiero gdy wygrałam decydującą bitwę poczułam odwagę, pomyślałam-to ja i moje dziecko oraz inne kobiety mamy czuć się komfortowo. W INSOMNI NIE BĘDZIEMY BAWIĆ SIĘ W CHOWANEGO.
Niby wszyscy wiedzą, że karmienie naturalne jest najlepszym pokarmem, zalecane przez UNICEF ale mimo to mamy nie podejmują próby karmienia piersią publicznie w obawie przed oceną otoczenia lub porażką. Karmiłam już wszędzie w restauracjach innych niż moja- specjalnie wybrałam miejsce na środku (neutralne czyli ani nie pomagają ani nie przeszkadzają w @ThaiStory), w centrum handlowym (pomocny ochroniarz wskazał pokój dla mam) na ławkach i kanapach z których uciekali zawstydzeni Panowie, na wsi w kościele w pierwszej ławce (niedowiarkowie wszystko było w porządku).
Mam wysoki poziom empatii i potrafię się wczuć w skórę osób po drugiej stronie. Pewnie myślą czy wypada usiąść przy kobiecie która karmi piersią? Czy wypada zagadać do niej? Może w czymś pomóc a może nie przeszkadzać? Nikt nas nie uczył zarządzania swoimi emocjami z jednej strony chcielibyśmy ale boimy się, wstydzimy. Najlepiej niech każdy robi swoje kelner obsługuje i niech mu powieka mu nie drgnie, mężczyzna co czyta gazetę niech nie zagląda nam przez ramię a nastolatek niech nie przerywa sobie scrollowania facebooka, a my drogie mamy zajmijmy się karmieniem zamiast zamartwianiem się co sobie o nas pomyślą. Nie zakłócajmy przestrzeni innych i cieszmy się bo takie chwile jak ta- to nasze zwycięstwo!